Tęczowe kredki
Na pochmurne, wietrzne i nieco deszczowe popołudnie nadają się w sam raz... :)
Wkład minimalny bo potrzeba kilka woskowych kredek (my wykorzystaliśmy stare połamane kredki), trochę chęci i dobra zabawa gwarantowana ah a efekty sami sprawdzcie...jak dla mnie bomba !
Czas na test ...uuu...
kolory wybrane przez Cynamona dla koleżanki :)
Jedna kredka a ile możliwości...
Moja rada...czarnego koloru można dać dużo mniej !
Grunt to dobra zabawa a my się bawiliśmy przy tym świetnie...Nasze kredki dostały drugie życie i myślę, że dzięki temu na nowo trafią w ręce Cynamona :)
Udanej zabawy !!!
mama Cynamona















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz